wtorek, 29 lipca 2014

apel

http://plamkamazurka.blox.pl/2014/07/Apel.html 

Szanowni Państwo. 

Ogromna ilość jerzyków, które z winy człowieka, przedwcześnie opuszczają nieodpowiednie dla nich siedliska, jest w tak złej kondycji, że aby odzyskać sprawność fizyczną, muszą trafić pod opiekę wybitnych specjalistów do jedynej w Europie Kliniki we Frankfurcie nad Menem.
Z uwagi na ogromną ilość pacjentów przebywających obecnie w tej Klinice, wśród których znajdują się również jerzyki z Polski, bardzo proszę o wsparcie finansowe ptaków potrzebujących pomocy. 
 
Więcej na: http://plamkamazurka.blox.pl/2014/07/Apel.html

piątek, 4 lipca 2014

stare murale (5)

No, a teraz coś naprawdę wyjątkowego. Cymes, rarytas, rzadkość niespotykana albo spotykana tylko na przedwojennych kamienicach przeznaczonych do rozbiórki. Ekskluzywny mural monopolowy. Kamienica znajduje się przy ulicy Niemierzyńskiej (dawnej Rewolucji Październikowej) i w każdej chwili grozi zawaleniem. Nawet się trochę bałam, że może na mnie runąć podczas robienie zdjęć. Ale czego się nie robi dla sprawy.
Niemierzyńska była przez wiele lat moją ulicą. Szkoda, że tak piękna, secesyjna kamienica uległa całkowitemu zniszczeniu. O szczecińską secesję zadbano szczególnie w okolicach miejskiego ratusza. Reszta nie bardzo się liczyła. Mural jest oczywiście nietypowy dla nas, dla naszych czasów. Napisy już ledwo czytelne. RUM. ADVOKAT. Reklama trunków przedwojennej kawiarni, restauracji, może sklepu kolonialnego?

niedziela, 15 czerwca 2014

to i owo

Dosyć długo mnie nie było... wyjeżdżałam, odpoczywałam... a jak to robię, to raczej komputera nie dotykam. Staram się maksymalnie zrelaksować. Wspaniale odpoczęłam w ciszy, wśród zieleni, śpiewu ptaków, z przyjaciółmi i rodziną. Muszę przyznać, że niechętnie wracałam, ale cóż takie życie... 
Czy wyprawiałam coś szczególnego?  Prawdę mówiąc, chyba nie... ślub i wesele (nie moje, nie moje)... zakupy i bieganie po centrach (moje)... spacery, leniuchowanie, upajanie się spokojem, później świergotem ptaszków... krótkie opalanie i grillowanie na przydomowej działce (mnie nie grillowali)... trochę sztuki i kultury... a to wszystko na załączonych obrazkach.

środa, 11 czerwca 2014

duch Valentino

  
O filmie dokumentalnym nigdy nie pisałam, choć oczywiście niejeden obejrzałam. Jakoś zawsze o fabule było prościej i ciekawiej. Tym razem muszę napisać, ponieważ emisja akurat tego dokumentu naprawdę mnie zdziwiła, a nawet - nieco przesadzając - wprawiła w zdumienie. Z kilku powodów. Najpierw jednak dlaczego w ogóle obejrzałam  DUCHA VALENTINO. POLITYKĘ ZA KURTYNĄ OBRAZÓW w reżyserii Michaela Singh'a.
Przez czysty przypadek. 3 czerwca, przeglądając w godzinach popołudniowych propozycje wielu stacji telewizyjnych, miałam po prostu serdecznie dosyć odmieniania we wszystkich możliwych formach nazwisk Obama i Komorowski. KULTURA zaproponowała coś ciekawszego, choć zapowiedzi tego filmu wcześniej nie spotkałam. I było to chyba celowe... dokument radykalnie bowiem burzy obraz 4 czerwca, zaserwowany nam w niezwykle patriotycznej oprawie.

środa, 23 kwietnia 2014

stare murale (4)


szewc 

PRACOWNIA OBUWIA przy ulicy Krasińskiego
To niespodzianka. Pracownia obuwia istniała w latach 50., 60. kiedy kobiety zamawiały buciki na obstalunek. Takie buty nosiła moja mama. Były solidne, ładne i chyba drogie.

piątek, 18 kwietnia 2014

nostalgia anioła, czyli śladami pedofila

Dawno się tak nie wzruszyłam. I o dziwo nawet nie zirytowałam, siedząc przed ekranem telewizora prawie trzy godziny. Od 23.oo do 1.3o nad ranem. Z mojej strony to duże "poświęcenie", gdyż z założenia zawsze przed północą się wyłączam... Jak widać z małymi wyjątkami. Ale to naprawdę niezwykle rzadka sytuacja.   
Oczywiście film emitowany w telewizji komercyjnej przedłużały reklamy. Ale nawet one nie wyprowadziły mnie z równowagi.
Cierpliwie obejrzałam NOSTALGIĘ ANIOŁA. Trochę się dziwię, że emisja tego filmu odbyła się o tak późnej porze. Ja powodów ku temu nie widzę. Odwrotnie. Spokojnie mógł zostać "puszczony" wcześniej, aby 14-latkowie i 15-latkowie obejrzeli dramatyczne losy swojej rówieśniczki. Ale przede wszystkim dlatego, że mimo tego dramatu, NOSTALGIA ANIOŁA jest filmem o miłości. O pierwszej miłości, o miłości rodziców do dzieci, o miłości rodzeństwa. Z absolutnym brakiem ckliwości.

piątek, 4 kwietnia 2014

stare murale (3)



Ku mojej wielkiej radości na kolejny stary mural trafiłam w ciągu kilku następnych dni. Mural reklamujący WSS SPOŁEM i usługi Praktycznej Pani, niegdyś popularnych społemowskich ośrodków, znajduje się przy ul. Wyzwolenia, naprzeciwko dawnego Szpitala Kolejowego. 

sobota, 15 marca 2014

stare murale (2)

Następnego muralu nie musiałam długo i daleko szukać. Kiedy niespodziewanie dojrzałam go przy jednej z głównych ulic Szczecina, na ścianie "rozebranej" w połowie DANY, ucieszyłam się jak dziecko. Wcześniej, zanim pomyślałam o dokumentowaniu takich niecodziennych widoków, muralu nie dostrzegałam, zapomniałam też o jego istnieniu. Zresztą kiedy w pełnej krasie przyciągał uwagę szczecinian, byłam jeszcze dzieckiem. W latach sześćdziesiątych ogromna ściana budynku zakładu odzieżowego przykryta została nowym, dobudowanym skrzydłem. Wtedy też Zakłady Przemysłu Odzieżowego im. 22 Lipca zmieniły nazwę na ZPO DANA.

wtorek, 25 lutego 2014

stare murale (1)

http://ewaznieba.blox.pl/resource/stare_murale.JPGPonad rok temu podjęłam próbę zatrzymania w kadrze tego, co nieuchronnie odchodzi. Tego, czego jest mi żal i co nikomu żadnej krzywdy nie wyrządziło. Pewnego pięknego dnia wiosny, spacerując sobie spokojnie ulicami miasta, spoglądałam na odnawiane budynki i domy w trakcie remontu. Nie wiem skąd przyszła pewność, że niedługo widok czerwonej cegły będzie czymś wyjątkowym. Pokryta warstwą ocieplającego styropianu i kolorowymi farbami po prostu zniknie bez śladu. A razem z nią stare malunki i napisy, stare reklamy jeszcze z czasów PRL-u i te o wiele wcześniejsze. Tych niewinnych pamiątek po minionym czasie jest już tak niewiele, że zasługują na zapisanie. Zaczęłam szukać. Miałam szczęście, że jeszcze na jakieś trafiłam. Spróbuję je pokazać w kolejnych odsłonach starych murali.

czwartek, 20 lutego 2014

miny

http://ewaznieba.blox.pl/resource/P9010160__Kopia.JPG 


Dawno nie pokazywałam zdjęć mojego psiaka. Co prawda nowych nie robiłam, ale przeglądałam stare i trafiłam na zabawne ujęcia. Mnie w każdym razie rozbawiły te miny, ta zawziętość i upór. A wszystko to z powodu jednego małego patyka.

poniedziałek, 17 lutego 2014

nakel, am 24 maerz 1903




Każdy z nas otrzymuje chyba prezenty. Mniej lub bardziej udane. Z jakichś okazji, czasami bez żadnej przyczyny. Ostatnio taki dostałam. Może nieco dziwny... ale ja lubię niespodzianki. Lubię też różne historie. Historie, a nie historię. Lubię opowieści, zwłaszcza takie, które dotyczą mojej rodziny. No i właśnie taki prezent związany z rodziną znalazłam w mojej poczcie elektronicznej.